Umocnienie Duże w Zegrzu, jeden z najciekawszych i najbardziej oryginalnych zabytków fortyfikacji w Polsce, został pod koniec 2002 roku sprzedany Narodowemu Bankowi Polskiemu. Nasz bank centralny zamierzał wybudować na terenie fortu skarbiec oraz centrum informatyczne. Wiązało się to z bezpowrotnym utraceniem jedynego takiego zabytku w tej części Europy.

Wiosną 2005 roku bank przystąpił do wycinki drzew z terenu fortu. Oczyszczono prawie wszystkie zabytkowe obiekty, oprócz samej części czołowej. Niestety do jesieni cały teren zdążył zarosnąć krzewami wszelkiego rodzaju. Wygląda teraz jeszcze gorzej niż przed pracami banku.

Plany budowlane nowego skarbca zakładają zniszczenie jednego z bloków koszarowych, częściowe zniszczenie drugiego. Konieczne będzie także wyburzenie dwóch prochowni. Przestaną istnieć poterny pomiędzy koszarami a wałem fortecznym, a jednocześnie wejścia do dwóch kaponier. Prawdopodobnie wysadzone zostaną także schrony pogotowia na wale fortecznym. Cały wał zostanie przebudowany tak, że utraci swoją zabytkową wartość. Na terenie fortu powstanie droga dla ciężarówek, na rzecz której konieczne będzie przebudowanie większej części fortu. Bank pierwotnie zakładał zniszczenie czołowej części wału i fosy w celu usypania grobli pod drogę wjazdową. W ostatnim czasie wiadomo także o koncepcji wyburzenia unikalnej bramy wjazdowej do fortu. Bank chciał także splantować dużą część wału fortecznego, ale nie wiadomo jak dalej rozwiązano ten problem.

Mieszkańcy Zegrza podobno zadowoleni są z tej sytuacji gdyż liczą na pracę na terenie skarbca. Prawda jest taka, że NBP nie dopuści na teren fortu nikogo nie posiadającego stosownych dokumentów m.in. z ABW. Jest więc pewne, że nikt z mieszkańców okolic nie dostanie pracy w tym tajnym miejscu.

Wiosną 2003 roku na terenie fortu przeprowadzono "inwentaryzację" oraz opracowano koncepcję zagospodarowania fortu. Niestety prace te zlecono ówczesnym członkom zarządu Towarzystwa Przyjaciół Fortyfikacji. Dzięki działalności tych osób w TPF powstał rozłam i doszło do zmiany władz towarzystwa. Byli już członkowie zarządu, jednocześnie profesorowie Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej, działali wbrew woli części członków TPF. Jednocześnie ich działania i projekty kłócą się z ideą ratowania fortyfikacji.

Wyżej wymieniono osoby, posiłkując się głównie studentami własnego wydziału, dostarczyły do NBP koncepcję zagospodarowania oraz inwentaryzację. Niestety inwentaryzacja została wykonana niesolidnie (to i tak słabe określenie). W dokumencie wszystkie oryginalne elementy pancerne z czasów carskich określono jako mało ważny powojenny złom. Plany koncepcji zagospodarowania nie odpowiadają rzeczywistości. Plany zakładają zniszczenie części fortu. Zakładają także przeznaczenie części fortu na cele turystyczne. Założenie to było potrzebne tylko do uzyskania pozytywnej opinii konserwatora zabytków, gdyż bank wycofał się z tej idei w późniejszym terminie.

Niestety fortowi nie przysłużył się także wojewódzki konserwator zabytków, dla którego beton nigdy nie będzie zabytkiem. Nie wpisał obiektu do rejestru zabytków, nie chciał zainteresować się sprawą. Nie po raz pierwszy z resztą.

Latem 2007 roku NBP unieważnił ostatni z przetargów na budowę skarbca. Obiekt okazał się być dwukrotnie droższy od oczekiwań banku. Polski Fort Knox jednak nie powstanie!

W kolejnych latach NBP bezskutecznie próbował sprzedać fort obniżając cenę wywoławczą z początkowych 28,5 mln zł do 7 mln. Do żadnego z kilku przetargów nie stawił się żaden chętny. Dopiero w 2015 roku pojawiło się dwóch chętnych w kolejnym przetargu, tym razem bez ceny minimalnej, ale nic z tego nie wyszło.

Ostatecznie 29 stycznia 2018 roku fort został przekazany do Ministerstwa Obrony Narodowej "na rzecz obronności kraju" (cokolwiek to znaczy). Czekamy na dalszy rozwój sytuacji.

Polecam też ciekawy wpis na blogu w tym temacie, bardzo długi i wyczerpujący: ryfinski.blog.pl

fot.1 Wizualizacja fragmentu skarbca;
fot.2 Plan z projektowanymi zmianami;
fot.3 Inwentaryzacja obiektu do celów sprzedaży fortu przez NBP;