Start
Fort w Różanie - problemy z władzą!
WiTEK 09.02.2011. ostatnia aktualizacja: 23.05.2013.

Jest takie miasteczko na rzeczką... miasteczko to Różan, a rzeczka to Narew... W latach 1904-1910 Rosjanie pobudowali wokół miasta cztery forty (zob.:rozan.hg.pl)

dsc36334.jpg
dsc36319.jpg
dsc36330.jpg
dsc36333.jpg

Zobacz także:

Jak wszystkie fortyfikacje w tym kraju i one zostały zdewastowane i rozkradzione, a za zabytki uważali je tylko nieliczni przyjezdni. Fort I w 1995 roku został opuszczony przez warsztaty Zespołu Szkół i niszczał niezagospodarowany. Gmina Różan trzykrotnie w ciągu ostatnich kilkunastu lat odmawiała przejęcia zabytku, tłumacząc, że kłopot tylko z takimi obiektami i trzeba do nich dokładać.

Znalazł się jednak człowiek z pasją i wyczuciem mijającego czasu, który w 2001 roku wydzierżawił Fort na czas określony i obiecał, że zrobi tam muzeum. Przepracował z grupą innych pasjonatów przy sprzątaniu i remontowaniu zabytku ponad 4,5 tys. godzin. Ludzie ci zebrali i wywieźli z terenu zabytku ponad 200 ton gruzu i śmieci. Naprawiali i odtwarzali zniszczone wały. Przygotowali schron pogotowia, poternę oraz kaponierę przeciwskarpową i kaponierę szyjową do wstawienia oryginalnego, carskiego fortecznego wyposażenia, zbieranego w całej Europie (zob.: garnizonrozan.com), by tę część fortyfikacji doprowadzić do stanu maksymalnie zbliżonego do tego, w jakim była w roku 1915. Włożyli w to mnóstwo pracy i serca, zebrali kilka tysięcy muzealiów, wiele naprawdę rzadkich i cennych, zarówno z epoki, jak i późniejszych, np. polski moździerz forteczny 81 mm z okresu międzywojennego (zostały wyprodukowane tylko dwie sztuki takiego sprzętu). Miejscowi często odwiedzali pasjonatów, bywało, że zachodzili z piwem w ręku, opowiadali o podziemnych przejściach pod Narwią łączących Forty z koszarami w Kaszewcu, czasami znacząco pukali się w czoło. Był jednak jeden któremu się to podobało (zob.: rozan.net), ale jak bardzo mu się spodobało, o tym za chwilę.

24 kwietnia 2008 r. Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego zatwierdził regulamin Muzeum Ziemi Makowskiej Garnizonu Różan. Wielka satysfakcja, że ktoś docenił nasze starania (zob.: garnizonrozan.com).

Następnie Wojewoda Mazowiecki, na nasz wniosek, wydał 5 października 2010 roku Zarządzenie nr 428, dotyczące oddania w użytkowanie wieczyste zabytku z przeznaczeniem na siedzibę Muzeum. Zarządzenie powinno być zrealizowane do 28 lutego 2011 r. a realizację tego zarządzenia powierzono Staroście Makowskiemu. Uroczyste wręczenie tej decyzji, w obecności zaproszonych dziennikarzy oraz członków Rady Programowej Muzeum zorganizował 26 października 2010 r., tuż przed wyborami, Pan Starosta. (zob.: to.com.pl).

Medialnie wszystko wypadło dobrze. Następnie "stary" Pan Starosta został "nowym" Panem Starostą i pojawiły się problemy.

Po 26 października Pan Starosta udaje, że nas nie zna. Monitujemy, piszemy - bez odzewu. 21 stycznia 2011 r. ukazuje się w prasie notka, że pismo o przekazanie Fortu złożył niedawno do Pana Starosty nowy Burmistrz Różana, ten właśnie, któremu prace przy obiekcie tak bardzo się podobały! I cóż Pan Burmistrz mówi prasie? Ano, stwierdza odkrywczo, że ten zabytek to przecież dla gminy "kapitał" i "atut" rozwoju kulturalnego i turystyki. Nie można go oddać w "obce" ręce, bo inni mogą go popsuć, a gmina "kasę" ma, więc sobie z zagospodarowaniem poradzi. Jednocześnie Starosta przeciąga terminy, jak może i czeka.

Na co? Czy w naszym kraju musi być ciągle tak samo? Czy nigdy nie będzie normalnie? Czy zawsze różnej maści cwaniaczki będą się ślizgać po cudzych „garbach”? Jak trzeba było „jeździć” na szpadlu, tłuc młotem i żyły wypruwać przy taczce, chętnych do pomocy nie było, jak temat rozreklamowany, teren uprzątnięty, wyposażenie zebrane - to od pomocników opędzić się nie można.

P.S. Najlepsze na koniec: nowy Pan Burmistrz Różana (nie będąc jeszcze wtedy burmistrzem) został jako jeden z pierwszych zaproszony do Rady Programowej Muzeum, ale o tym, że chce przejmować Fort, nikomu z Muzeum nie powiedział.

Pisanie maili „protestacyjno – oburzeniowych” do Pana Starosty chyba nic nie da. Czy ma ktoś pomysł na jakieś medialne nagłośnienie tej sprawy? Tylko takie działanie może mieć w tej sytuacji sens.

Wiesław Łaskarzewski, Dariusz Krawczyk

Więcej informacji: garnizonrozan.com oraz rozan.hg.pl.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »


Legionowo
Modlin
Warszawa
Zegrze
Kontakt