Start
Muzeum WP z kibitką w tle
Dariusz Bartoszewicz, Gazeta Stołeczna 23.02.2009.

W czwartek architekci szpiegowali i robili zdjęcia w części Cytadeli pilnie strzeżonej przez wojskowych. Za ich zgodą. Tam powstanie Muzeum Wojska Polskiego, które wyprowadzi się z Alej Jerozolimskich.

Cytadela zasypana śniegiem. Przy X Pawilonie majaczyła kibitka, którą wysyłano na Sybir wrogów caratu (tak naprawdę to przerobiony wóz do przewożenia chleba). Pod zamkniętą bramą strzeżoną przez żołnierzy tupało kilkudziesięciu architektów. Biorą udział w konkursie na koncepcję Muzeum Wojska Polskiego. Przyjechali, by dokładnie obejrzeć teren planowanej inwestycji.

Na Cytadeli wciąż mieści się Dowództwo Wojsk Lądowych, które pilnie strzeże swoich tajemnic. Wczoraj piechurzy w moro ćwiczyli, biegali w terenie i padali w śnieg. - Możemy robić zdjęcia? - pytali na wszelki wypadek architekci. - Naturalnie - uspokajał płk Jan Powązki, główny specjalista ds. budowy nowej siedziby Muzeum WP. Atmosferę rozładował dźwięk oficerskiego telefonu komórkowego - kukająca kukułka.

W przyszłości żołnierze mają się wyprowadzić z Cytadeli. - Albo trochę się przesuniemy i ścieśnimy, żeby zrobić miejsce pod muzeum - zapewnia płk Powązki.

Na wszystkich wrażenie zrobił ogrom zamkniętych terenów na Cytadeli. 32 hektary, bezkresne parkingi, stare drzewa, częściowo zachowane pawilony Koszar Gwardii Pieszej Koronnej jeszcze z XVIII w. (przebudowane w następnym stuleciu). Większość zabytkowych zabudowań poleciły rozebrać niemieckie władze wojskowe w 1943 r. W PRL przybyły za to baraki, niektóre z nich wyglądają jak obory w pegeerze, np. przy ul. Cudnowskiej, sklecone z nieotynkowanej cegły i pustaków.

- Przecież tutaj można by zmieścić wszystkie planowane i budowane w Warszawie muzea: i wojska, i sztuki nowoczesnej i Centrum Nauki Kopernik. Albo domy dla kilkudziesięciu tysięcy ludzi - popuścił wodze fantazji architekt Andrzej Bulanda.

Jego zdaniem powinno się podjąć strategiczną i polityczną decyzję: co dalej z całą Cytadelą? jakie funkcje powinna pełnić? Wstawienie jednego muzeum, które zajmie niewielką część terenu, nie zmieni postrzegania fortecy jako obcego ciała w mieście odciętego fosą i murem. Cytadela powstała bowiem po upadku powstania listopadowego na rozkaz cara Mikołaja I, by trzymać w ryzach buntującą się Warszawę.

- Cytadelę trzeba mocno związać z miastem - uważa Dariusz Matlak, wicedyrektor Muzeum WP ds. inwestycyjnych. - W latach 20. powstały projekty z żoliborską al. Wojska Polskiego, która triumfalnie wkraczała mostem nad fosą na dawny plac Gwardii - przypominał.

Dziś pl. Gwardii to prowizoryczny parking zajęty przez prywatne samochody wojskowych. Tereny do niego przylegające są przeznaczone na budowę nowego gmachu muzeum. - Prace przygotowawcze, badania archeologiczne i konkurs architektoniczny finansuje Ministerstwo Obrony. Budową są zainteresowani wszyscy. Pod listem intencyjnym podpisały się władze Warszawy. Mamy wsparcie ministra kultury - zapewnia Dariusz Matlak.

Uważa, że z finansowaniem inwestycji nie powinno być kłopotów, zwłaszcza że w kryzysie można budować taniej.

Architekci zwiedzali też Muzeum Wojsk Lądowych urządzone w kaponierze, która wygląda od strony Wisłostrady jak miniaturowy zamek z otworami na działa i karabiny. W tym roku minister obrony narodowej Bogdan Klich zdecydował o przeniesieniu w to miejsce Muzeum Katyńskiego z IX Fortu Czerniakowskiego przy Powsińskiej.

- A regulaminową izbę pamięci Wojska Lądowe będą musiały gdzieś rozlokować we własnym zakresie - informuje płk Powązki.
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »


Legionowo
Modlin
Warszawa
Zegrze
Kontakt