Start arrow Start arrow Prasówka arrow Gazeta Wyborcza arrow Nowe życie Fortu Sokolnickiego
Nowe życie Fortu Sokolnickiego
Wojciech Karpieszuk, Gazeta Stołeczna 09.06.2008.

Teatr, galerie, kawiarnie literackie, koncerty jazzowe, wystawy. Władze Żoliborza chcą zorganizować niepowtarzalne centrum kulturalne dzielnicy w zrujnowanym Forcie Sokolnickiego. Wczoraj włodarze chwalili się pomysłem przed żoliborskimi artystami.

Zobacz także:

Oferty na fort (2009-06-26 08:06)

Otwarcie kopert na Fort Sokolnickiego (2009-06-26 01:06)

Pomysły na Twierdzę Warszawa (2009-06-22 22:06)

Żoliborz gotowy do urządzania swojego fortu (2009-05-29 22:05)

Żoliborz: stary fort do remontu (2009-05-28 08:05)

Fort Sokolnickiego stoi w samym centrum parku Żeromskiego. Pamięta czasy carskie. Dziś zrujnowany, mieści się w nim m.in. Muzeum Sztuki Dziecka i niewielki teatr Anny Gornostaj. Już wkrótce stary bunkier ma przejść metamorfozę. Władze dzielnicy chcą urządzić tam centrum kulturalne Żoliborza z prawdziwego zdarzenia. Wczoraj do fortu zaproszono żoliborskich artystów i dziennikarzy, aby przedstawić im te plany. - To nie będzie dom kultury, nic z tych rzeczy - zapewniał burmistrz Janusz Warakomski. - To miejsce będzie tętniło życiem, a wszystko ma być gotowe przed końcem naszej kadencji - dodał jego zastępca Michał Jakubowski.

Prace mają rozpocząć się już wiosną. W fortowych piwnicach planuje się galerie rzeźby i malarstwa, kawiarnię literacko-dziennikarską. Ma być też specjalna sala przeznaczona na różne występy, choćby kabaretowe. Autorzy projektu pokusili się nawet o porównanie fortu do legendarnej Piwnicy pod Baranami. To ma być miejsce spotkań żoliborzan z artystami, gdzie różni twórcy mogliby realizować swoje przedsięwzięcia. Dziedziniec w środku fortu ma zostać przykryty lekką szklaną konstrukcją. Pod nią ma być zielono tak jak w parku Żeromskiego. Panować tam ma niezwykły mikroklimat, bo będzie działać nawiew chłodnego powietrza z piwnic. A od strony parku ma powstać niewielka letnia scena. Burmistrz Jakubowski już oczyma wyobraźni widzi różne wystawy, ciekawe prace plastyczne na starych ścianach. Marzą mu się koncerty jazzowe i bluesowe, ale także różne artystyczne eksperymenty. -Tak to ma działać - zachwalał.

Jednak zaproszeni artyści sceptycznie podeszli do pomysłów. Alina Janowska dopytywała, co stanie się z działającym dziś w forcie Muzeum Sztuki Dziecka, które aktorka tworzyła. - Tu już dzieci się zadomowiły, jest wspaniała atmosfera. Ja wywalczyłam fort na ten cel od generałów - mówiła.

Burmistrz Jakubowski zapewnił, że znajdzie inną lokalizację dla dzieci, ale pozostał nieugięty. - To Muzeum trzeba stąd przenieść - dodał.

Pojawiły się także głosy, czy jest sens tworzenia tu kawiarni literacko-dziennikarskiej, i obawy, że szlachetne idee nie utrzymają tego miejsca. Tu nie przyjdzie żaden dziennikarz. Czy macie jakiś pomysł, dla kogo ma być to miejsce? - dopytywali się zgromadzeni goście. - Tu musi wejść komercja. Dobra restauracja, sala widowiskowa z prawdziwego zdarzenia na kilkaset osób. Inaczej to centrum kulturalne się nie utrzyma. Nie można liczyć tylko na dotacje. Gospodarzem tego miejsca musi być biznesmen, a nie burmistrz - komentował dziennikarz Janusz Weiss.

Z kolei Anna Gornostaj mówiła, że na pierwsze organizowane przez nią imprezy w forcie przychodziło po kilka osób, a na przedwczorajszych koncertach było ponad 400. - Tu panuje niesamowity klimat, jest potencjał na coś naprawdę niezwykłego - zachwalała. Usłyszała jednak z publiczności, że miejsca kultowe powstają spontanicznie, a nie w sposób z góry narzucony.

Władze dzielnicy zapewniły, że to dopiero początek dyskusji. - My jesteśmy urzędnikami, państwo znacie się lepiej na kulturze. Dlatego was się radzimy - dodał na koniec burmistrz Warakomski.
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »


Legionowo
Modlin
Warszawa
Zegrze
Kontakt