Start
Rada w obronie zabytków
Rafał Michałowski 06.03.2008. ostatnia aktualizacja: 28.03.2008.

Na ternie powiatu legionowskiego jest około dwustu obiektów wpisanych do Mazowieckiego Rejestru Zabytków. Ich stan jest bardzo różny, od tych świetnie zachowanych, takich jak na przykład kościół w Serocku, pałac w Jabłonnie czy przedwojenne wille na terenie Legionowa, aż po te, których nie sposób nazwać inaczej jak… zabytkowymi ruinami. Na swojej ostatniej sesji (28 lutego) zajęła się nimi rada powiatu.

Zobacz także:

Importujmy konserwatora (2008-03-13 11:03)

Koszary pod lupą starosty (2008-03-07 11:03)

Zaludni się wokół Zegrzyńskiej (2007-04-26 00:04)

Koszary dla wojsk balonowych (1898) (2007-03-31 00:03)

Adaptacja czy ruina (2007-03-30 00:03)

Gośćmi specjalnymi tego punktu porządku obrad byli przedstawiciele Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. – Nie da się ukryć, że znaczna część naszych obiektów zabytkowych po prostu się rozpada. Chcąc dbać o dobry wizerunek powiatu, nie można zapomnieć o naszym dziedzictwie kulturowym, stąd też i ta dzisiejsza debata. Chcemy się zastanowić, co można zrobić, aby je zrewitalizować albo przynajmniej powstrzymać ich dalszą degradację – tłumaczy Jan Grabiec, starosta powiatu legionowskiego. Zdecydowanie najwięcej miejsca w dyskusji poświęcono więc kondycji legionowskich zabytków.

Na terenie miasta takich obiektów znajduje się ponad dwadzieścia. Część z nich, jak na przykład willa Kozłówka, willa Bratki (siedziba Muzeum Historycznego w Legionowie) czy też stary dworek przy Warszawskiej, jest dobrze utrzymana. Jednak spora część zabytków, szczególnie tych powojskowych, z roku na rok coraz bardziej niszczeje. – Ja jestem mieszkanką Legionowa i muszę przyznać, że bardzo boli mnie to, co dzieje się z koszarami przy ul. Strużańskiej. To jest przecież jeden z naszych najcenniejszych zabytków, świadczący o tożsamości miasta – mówiła radna Iwona Górska. Troskę o dalszy los XIX-wiecznych carskich koszar wykazali także przedstawiciele Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. – Rzeczywiście smutne jest to, co dzieje się z tym obiektem. W najbliższym czasie, być może już nawet na początku kwietnia, chcielibyśmy tam przeprowadzić kontrolę. W zależności od tego, jakie będą jej wyniki, zastanowimy się, czy zgłosić do organów ścigania zawiadomienie o braku należytej opieki nad tym zabytkiem, którą powinien zapewnić obecny właściciel – tłumaczy Barbara Jezierska, Wojewódzki Konserwator Zabytków.

Za tego typu wykroczenie kodeks karny przewiduje karę od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności. Jak jednak przyznała Barbara Jezierska, udowodnienie właścicielowi celowego doprowadzenia do dewastacji obiektu zabytkowego będzie niezwykle trudne. Wojewódzki Konserwator Zabytków może natomiast wszcząć procedurę wywłaszczeniową i doprowadzić do przekazania (za odszkodowaniem) danego obiektu pod zarząd samorządu. Czy taki los spotka zespół koszarowy przy Strużańskiej? Tego póki co nie wiadomo. Jedno jest natomiast pewne, legionowski starosta już teraz zapowiedział konkretne działania zmierzające do ratowania lokalnego dziedzictwa kulturowego. – Ustaliliśmy, że wspólnie z konserwatorem zabytków i z powiatowym inspektorem nadzoru budowlanego będziemy przyglądali się tym obiektom. W tych przypadkach, gdzie ich właściciel nie przejawia żadnej chęć ich modernizacji lub przynajmniej dbania o nie, będziemy to od niego surowo egzekwowali, łącznie z sankcjami karnymi. Natomiast tym, którym los zabytków leży na sercu, postaramy się pomóc w pozyskaniu funduszy na ich odrestaurowanie – obiecuje Grabiec.
 
następny artykuł »


Legionowo
Modlin
Warszawa
Zegrze
Kontakt