Start arrow Start arrow Prasówka arrow To i Owo arrow Na szczęście wiele jest do odkrycia
Na szczęście wiele jest do odkrycia
Halina Czarnecka 18.05.2007. ostatnia aktualizacja: 24.03.2008.

Rozmowa z JOLANTĄ ZAŁĘCZNY, historyczką z LO Konopnickiej, prezesem Nauczycielskiego Klubu Miłośników Historii Lokalnej "Belferia".

H. C.: – Legionowo jest miastem młodym. Czy to nie jest przeszkadza, aby zainteresować młodzież historią lokalną?

J. Z.: – Rzeczywiście, trudno nie ulec powszechnemu stereotypowi. Wciąż przecież panuje przekonanie, że Legionowo nie ma przeszłości, nie ma zabytków. Na szczęście dość łatwo, w oparciu o dostępne publikacje daje się udowodnić, że miasto ma jednak bogatą historię.

– Żeby uczyć o historii miasta trzeba wskazywać miejsca, które są związane z jego przeszłością.

– Otóż my to właśnie robimy. Jedną z form naszej działalności jest spotkanie z architekturą Legionowa. Uczniowie fotografują budynki, a potem szukają materiałów na ich temat. Czasem, ku zaskoczeniu ucznia, okazuje się, że dom, w którym mieszka od urodzenia, ma też bogatą historię. Zielony drewniak przy Piłsudskiego 11 to dawny sklep tekstylny, a w czasie wojny niemiecka gospoda. Niepozorny szary budynek zwany "Raciążanką" kryje też niejedną historię. Uczniowie obserwują otoczenie, patrzą wnikliwiej, zauważają więcej. A potem z żalem stwierdzają, że odeszła z legionowskiego krajobrazu piękna willa "Róża", którą niedawno opisywali.

– Ciekawą inicjatywą licealistów był projekt "Mieszkali między nami..." Jak uczniowie podchodzili do tej pracy?

– Tak, to była ciężka praca. Licealiści trochę musieli się nabiedzić, chociażby nad poszukiwaniem śladów bytności Żydów w przedwojennym Legionowie, nad kwestią lokalizacji legionowskiego getta. Najpierw były poszukiwania w literaturze, długie dyskusje, spotkania z dyrektorem muzeum i prośby o pomoc. Jednak wysiłek się opłacił. Efekty poszukiwań uczniowie zaprezentowali w czasie sesji historycznej zorganizowanej z okazji Dnia Pamięci o Holokauście. Jako nauczyciel – opiekun projektu, realizowanego wraz z panią Kingą Cieślak – z satysfakcją wspominam, jak bardzo cieszył uczniów każdy nowy szczegół, którym mogli się pochwalić, każda nowa informacja dorzucana do wspólnego dzieła. Młodzi ludzie cieszą się też, że ich praca jest doceniana, że dzięki współpracy z mediami o sesji dowiedzieli się mieszkańcy Legionowa. Informacje o realizacji projektu dotarły do wielu instytucji, otrzymaliśmy gratulacje za dobrze wykonaną pracę badawczą z Fundacji Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego oraz bardzo ciepły list od p. Tess Wise z Centrum Edukacji i Pamięci o Holokauście na Florydzie w USA. A przede wszystkim była to praca, która zaowocuje także w przyszłości. Przecież jest to inwestycja w samych siebie, w rozwój swojej osobowości, a nawet, powiem górnolotnie, swojego człowieczeństwa.

– Na odkrycie czekają ślady innych narodowości zamieszkujących kiedyś Legionowo i okolice.

– Na ten problem zwracałam uwagę w moim wystąpieniu. Obecność innych narodowości widać nawet do dziś i łatwo da się to uzmysłowić uczniom. Można przecież wskazać obecność wojsk rosyjskich – obóz Hurki (wiek XIX–XX), zróżnicowanie architektury (koszary rosyjskie z charakterystycznymi elementami zdobień czy rozwiązaniami technicznymi). Trzeba przypomnieć o stacjonowaniu oddziałów niemieckich w czasie I i II wojny światowej, osadnictwo niemieckie, pokazać cmentarze różnych wyznań. Przed nami, na szczęście, jeszcze wiele spraw do odkrycia.

– Zajmujecie się również, co oczywiste, drugą wojną światową

– Na szczęście żyją wśród nas uczestnicy konspiracji niepodległościowej i walk w powstaniu warszawskim. Mogliśmy poznać relację pana Edmunda Kuklewskiego, zamieszczoną na stronie internetowej Muzeum Powstania Warszawskiego, z kolei o działalności Szarych Szeregów wiemy stosunkowo dużo, m.in. dzięki kontaktom uczniów z p. Bronisławą Romanowską–Mazur. Z legionowskim tajnym nauczaniem nierozerwalnie związane jest nazwisko porucznik Wandy Tomczyńskiej. Dziś jej imię nosi Fundacja na Rzecz Dzieci i Młodzieży, z którą aktywnie współpracuje młodzież z legionowskiego LO. To właśnie licealiści opracowali kryteria, wg których wybierani są corocznie laureaci Nagrody Patronki. Pisane przez młodzież prace zostały wysłane na konkurs organizowany przez MON. Pomysłem dokumentowania postaw kawalerów Virtuti Militari z Legionowa i okolic zainteresowały się władze ŚZŻAK. Poszukiwanie wiadomości o działaniach żołnierzy Armii Krajowej ułatwia współpraca ze środowiskiem akowskim oraz korzystanie ze strony internetowej ŚZŻAK.

– Nie sposób poznając historię własnego regionu, nie zainteresować się tym, co najbliższe dla młodzieży – własną szkołą.

– Zajmujemy się historią LO im. M. Konopnickiej, tym bardziej, że w zeszłym roku obchodziliśmy 60–lecie pierwszej matury. Z liceum związanych jest wiele pokoleń mieszkańców miasta. Uczniowie nawiązali kontakt ze stowarzyszeniem absolwentów, penetrowali lokalną prasę oraz prywatne zbiory fotografii. Dzięki takim metodom poznali historię szkoły, dawnych nauczycieli i uczniów, relacje panujące w szkolnej społeczności. Dotarli do ciekawych wspomnień o wizycie ministra Czesława Wycecha, dowiedzieli się o sporze wokół przywrócenia szkole imienia Marii Konopnickiej.
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »


Legionowo
Modlin
Warszawa
Zegrze
Kontakt