Start
Muzeum zaprojektowane z wojskową finezją
Michał Wojtczuk, Gazeta Stołeczna 14.03.2007. ostatnia aktualizacja: 14.12.2008.

Wojsko właśnie rozstrzygnęło przetarg na opracowanie wstępnej koncepcji architektonicznej nowej siedziby Muzeum Wojska Polskiego na terenie Cytadeli Warszawskiej. Wojsko nie szukało najlepszych architektów i znawców od projektowania w zabytkowym otoczeniu, tylko projektantów najtańszych. Architekci są zbulwersowani.

Przetarg ogłosił podlegający Ministerstwu Obrony Narodowej Stołeczny Zarząd Infrastruktury. W warunkach zapisano, że zwycięska firma ma m.in. wyznaczyć na terenie Cytadeli miejsce na nową siedzibę muzeum wraz ze "wstępną propozycją rozwiązań architektoniczno-budowlanych w zakresie bryły budynku". Wczoraj uprawomocniło się rozstrzygnięcie przetargu - wygrało niewielkie warszawskie studio projektowe M Kwadrat, które projektuje m.in. domy jednorodzinne oraz stoiska targowe. Jedynym kryterium oceny ofert w przetargu była cena.

- To jakaś kpina, skandal nad skandalami! - zdumiewa się wstrząśnięty Michał Borowski, były naczelny architekt miasta i przewodniczący jury konkursu na projekt Muzeum Sztuki Nowoczesnej. - Cytadela jest zabytkiem. Jej rewitalizacja jest kluczowa dla żoliborza. Jest niezmiernie ważne, jak nowe kubatury będą się wpisywać w zabytkową tkankę. To nie jest zadanie dla każdego projektanta, tu trzeba mieć doświadczenie.

- W projektach artystycznych, gdzie w grę wchodzi estetyka, z założenia jedynym kryterium nie może być cena. Dobrzy architekci nie robią projektów za najniższe ceny - mówi Andrzej Ryba, prezes Mazowieckiej Okręgowej Izby Architektów, która oprotestowała przetarg. - Konkursy służą temu, żeby w najtańszy sposób wybrać najlepszy obiekt. Rezygnacja z konkursu pozbawia miasto szansy na powstanie pięknego, funkcjonalnego obiektu.

Jak przetarg na wywóz szamba

Pułkownik Andrzej Wójcik, szef SZI, odrzucił protest architektów, korzystając ze znowelizowanej ustawy o zamówieniach publicznych. Stwierdził, że kryteria inne niż cena powinny się pojawić w przetargu, tylko jeżeli "przedmiotu zamawianej działalności twórczej nie można opisać w sposób jednoznaczny i wyczerpujący". A jego zdaniem w przetargu zamówienie opisano wyczerpująco i jednoznacznie. W dokumentach przetargowych napisane jest jednak tylko, że muzeum ma mieć m.in.: sale wystawowe o powierzchni ok. 22,5 tys. m kw., bibliotekę i czytelnię (ok. 1,5 tys m kw.), magazyny zbiorów (7,5 tys. m kw.), oraz że należy przewidzieć możliwość ekspozycji plenerowej o powierzchni 60 tys. m kw. Gotową koncepcję będzie musiała uzgodnić m.in. Wojskowa Administracja Koszar.

- To jest upadek, dno. Twórczość jest niczym - smuci się Andrzej Kiciński, architekt, który w 1993 r. opracował wraz a Markiem Budzyńskim koncepcję zagospodarowania architektonicznego muzeum na Cytadeli (inwestycja nie doszła do skutku z powodu braku pieniędzy). - W wojskowym biuletynie zamówień publicznych ten przetarg zaszeregowano do najmniej istotnej kategorii. Sąsiadowały z nim przetargi na wywóz nieczystości płynnych z jakiejś jednostki oraz na czyszczenie podłóg.

Architekci są chciwi

Dariusz Matlak, pełnomocnik Ministerstwa Obrony Narodowej ds. budowy nowego Muzeum Wojska Polskiego, bagatelizuje: - Ta koncepcja określi tylko bardzo ogólny kształt muzeum. Nie będzie zawierać żadnych detali, a propozycje architektów nie będą wiążące. To ma być tylko podstawa do ogłoszenia w lipcu-sierpniu konkursu architektonicznego.

- To jakieś absurdalne pomylenie pojęć. To tak, jakby ogłosić, że Christian Kerez opracował koncepcję muzeum sztuki nowoczesnej,i ogłosić konkurs na opracowanie projektu według tej koncepcji - oburza się Jakub Wacławek, prezes warszawskiego oddziału Stowarzyszenia Architektów Polskich. - Gdzie tu poszukiwanie twórczych rozwiązań, skoro jedynym kryterium powstania wyjściowej koncepcji jest cena?

- Architekci są zwolennikami konkursów, bo wtedy po prostu mogą uzyskać lepsze warunki finansowe - uważa Dariusz Matlak.

Budowa muzeum ma się zacząć na przełomie 2008 i 2009 r. po przeprowadzeniu badań archeologicznych i sporządzeniu projektu wykonawczego przez architektów, którzy wygrają konkurs. Wojsko liczy, że w 2011 r. do gotowego budynku będzie można przeprowadzić Muzeum Wojska Polskiego z dzisiejszej zbyt ciasnej siedziby w Al. Jerozolimskich. Koszt inwestycji szacowany jest na 60-100 mln euro (240-400 mln zł). MON ma nadzieję, że pieniądze uda się zdobyć z Unii i dzięki partnerstwu publiczno-prywatnemu.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »


Legionowo
Modlin
Warszawa
Zegrze
Kontakt