Start
Jak uratować warszawskie forty
Michał Wojtczuk 27.10.2006.
Fortom grozi albo zabudowanie albo postępująca dewastacja. Choć miasto obiecywało, że system forteczny będzie częścią parku kulturowego, nic w tej sprawie nie zrobiono.
O forcie Służew znajdującym się pomiędzy al. Jana Rodowicza "Anody", Doliny Służewieckiej i Nowoursynowskiej mało kto wie. Ukrytych w głębi działki i zasłoniętych przez gęstwinę wysokich drzew budynków nikt nie zwiedza. Ogląda je jedynie kilku emerytowanych wojskowych, którzy obok mają domy. - Chcemy odremontować fort, żeby stał się atrakcją turystyczną - deklaruje Jacek Zabojszcz z firmy Turret Poland, która kupiła go od Agencji Mienia Wojskowego. Firma obiecuje m.in. odtworzenie kaponiery, oczyszczenie fosy, odrestaurowanie fortecznej drogi dojazdowej oraz naprawę i konserwację koszar. W zamian chce dostać zgodę na budowę osiedla na sąsiedniej działce u zbiegu Doliny Służewieckiej i Nowoursynowskiej. Domy miałyby od czterech kondygnacji przy samym forcie aż do dziewięciu przy Dolinie Służewieckiej.

Ostatnia granica Imperium Rosyjskiego

Warszawskie forty to ceglane lub betonowe konstrukcje otoczone fosami i osłonięte ziemnymi wałami. Od lat 30. do końca XIX w. budowali je Rosjanie, by strzegły zachodnich granic imperium. Forty ustawili w dwa pierścienie wokół Cytadeli. Do dziś w części lub w całości zachowały się 33 z 56. Niektóre umocnienia należą do Warszawy, inne do wojska, część zaadaptowali prywatni inwestorzy, np. w forcie Legionów na Nowym Mieście działa restauracja, a w odrestaurowanych według projektu architektów z pracowni JEMS zabudowaniach przy ul. Racławickiej urządzono m.in. biura.

Hotele, biura i bloki

Służew nie jest jedynym fortem, którym interesują się deweloperzy. Im trudniej jest kupić działkę pod zabudowę, tym wielohektarowe tereny zielone stają się coraz bardziej kuszące. Od kilku lat gęsto obudowywany osiedlami mieszkaniowymi jest fort Blizne na Bemowie. W forcie Zbarż obok lotniska Okęcie spółka FED chce budować m.in. hotel, biura i salę konferencyjno-kongresową. Najwyższe budynki miałyby mieć wysokość nawet 12 kondygnacji! Właściciel fortu Służewiec, wytwórnia filmowa Czołówka, chciałby zbudować tam trzy potężne dziesięciopiętrowe bloki na 490 mieszkań, biurowiec i hotel. Tak jak Turret obiecuje renowację umocnień. Obaj inwestorzy korzystali zresztą z usług tych samych ekspertów - Cezarego Głuszka i Piotra Molskiego z Politechniki Warszawskiej.

Co jest mniejszym złem?

- Ci naukowcy uważają, że mniejszym złem jest zagospodarowanie niszczejących fortów, obudowanie ich nowymi inwestycjami. Ja jestem odmiennego zdania - mówi Lidia Klupsz, szefowa Międzynarodowego Komitetu Naukowego ICOMOS ds. Fortyfikacji i Dziedzictwa Militarnego. Tłumaczy, że warszawskie forty tworzą system zwany Twierdzą Warszawa. - Na ogół pomysł nowej inwestycji obok jakichś umocnień nie bierze pod uwagę tego, że to część jakiejś całości. Poza tym firmy, które deklarują ochronę czy renowację fortu, często nie są w stanie dotrzymać obietnic - przekonuje.

Czy każdego fortu warto bronić przed inwestycjami? Na przykład Fort Zbarż jest na skraju ostatecznej dewastacji - zalany wodą, a zarośnięte chwastami resztki budynków rozpadają się. Ale pod zabudowaniami proponowanymi przez firmę FED XIX-wieczne umocnienia po prostu znikną. Gdzie wyznaczyć granicę pomiędzy inwestycjami, które pomagają odnowić forty, a tymi, które je niszczą? Ewa Nekanda Trepka, stołeczny konserwator, uważa, że Turret proponuje zbyt intensywną zabudowę, która nie tylko zasłoni fort, ale i zaburzy kompozycję przestrzenną tego rejonu. Osiedle stałoby się dominującym obiektem przy Dolinie Służewieckiej, przytłaczając kościół św. Katarzyny. W sąsiedztwie konserwator dopuszcza jedynie budowę willi. Pola do negocjacji nie widzi. Jej zdaniem uniemożliwia to uchwalone niedawno studium zagospodarowania miasta.

Brak jasnych zasad

- Szanuję zdanie obrońców zabytków - mówi Jacek Zabojszcz. - Ale według mnie nie biorą pod uwagę, że to miejsce nie pozostanie skansenem. Już dziś tuż obok fortu przebiega czteropasmowa ulica, która w przyszłości będzie modernizowana. Czy rzeczywiście nie ma tu miejsca na nowe inwestycje?

- Uważam, że ortodoksyjne podejście do ochrony fortów prowadzi do ich całkowitego zniszczenia - mówi Grzegorz Buczek, wiceprezes warszawskiego oddziału Stowarzyszenia Architektów Polskich. Krytykuje władze stolicy za to, że nie opracowały spójnej polityki wobec fortów. - Rok temu radni uchwalili strategię rozwoju miasta, w której zapisano, że system forteczny zostanie przekształcony w park kulturowy. Gdyby poważnie to traktowali, szybko powinni podjąć uchwałę o powołaniu parku kulturowego Ale przez rok tego nie zrobili. Dlatego nie ma jasnych zasady inwestowania na tych terenach - żałuje Grzegorz Buczek.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »


Legionowo
Modlin
Warszawa
Zegrze
Kontakt