Start
Kulołap w podziemiach
Igor Krajnow 27.11.2001. ostatnia aktualizacja: 05.05.2007.
Plątanina podziemnych korytarzy u zbiegu ulic Szwedzkiej i Stalowej na Pradze. Tam w czasach międzywojennych mieściła się tajna fabryka broni. Produkowano w niej nowe rodzaje uzbrojenia. Wczoraj zeszliśmy do tych zapomnianych przez wszystkich podziemi.

Naszym przewodnikiem był Zbigniew Rekuć, prezes Koła Podziemnej Architektury Obronnej przy Towarzystwie Przyjaciół Fortyfikacji. To dzięki niemu udało się odkopać dużą część tuneli zasypanych na samym początku II wojny światowej.

Wszystko było zasypane

W odkrytych korytarzach zachowały się ślady podziemnych strzelnic, na których testowano wyprodukowane karabiny. żeby się do nich dostać, przecisnęliśmy się przez małą dziurę w ziemi. Potem przedarliśmy się przez zalegające wkoło zwały piachu i gruzu.

Jeden z najdłuższych oglądanych przez nas korytarzy miał ok. 300 m długości. Dość dobrze zachowały się w nim łukowate, wyłożone cegłami sklepienia. Za masywnymi, metalowymi drzwiami ustawiono mechanizmy do przesuwania tarcz.

Tunel kończy się ścianą, tak zwanym kulołapem. Pełno na nim śladów po pociskach. Przez jedną z dziur widać następny fragment korytarza. Niestety nie można się tam dostać. Wszystko jest zasypane.

Fałszowanie historii

- Od 1920 roku w kompleksie przy ul. Szwedzkiej mieściły się polskie zakłady zbrojeniowe - mówi Zbigniew Rekuć. - Produkowano w nich m.in. nowy rodzaj broni przeciwpancernej. Obiekt był supertajny. Fałszowano nawet zdjęcia lotnicze. Na starych fotografiach w miejscu, gdzie znajdowały się zakłady, ktoś powklejał inne zabudowania. W roku 1939 podziemia zasypano.

Podziemne korytarze znajdują się pod starą, opuszczoną dziś, jednostką wojskową przy ul. Szwedzkiej.

Wybudowano je pod koniec XIX w. Na początku mieściła się w nich stalownia produkująca szyny kolejowe, a potem działa.

Moneta i drzewo

Po wojnie przy Szwedzkiej stacjonowało polskie wojsko i żandarmeria. O zasypanych tunelach nikt jednak nie wiedział.

Dowiedziano się o nich dopiero w drugiej połowie lat 80., kiedy do jednego z tuneli przez szparę w podłodze wpadła żołnierzowi moneta.

Kolejny ciąg korytarzy odkryto, także przypadkiem, dopiero w połowie lat 90.

Jedno z drzew rosnących na terenie jednostki zapadło się pod ziemię. To wtedy rozpoczęto prawdziwe odkopywanie i badanie korytarzy.

- Obecnie poznaliśmy zaledwie 40 procent tuneli - mówi Zbigniew Rekuć. - W tych jeszcze nie poznanych mogą być składy broni ukrytej przez polskie wojsko przed II wojną. Warto by zainwestować w ten unikalny podziemny kompleks. Można by na przykład zrobić tu nietypowe trasy turystyczne - mówi Zbigniew Rekuć.

Rozpoczynamy nowy cykl

Jest w naszym mieście wiele miejsc, obok których przechodzimy prawie codziennie nie zdając sobie sprawy z tego, co się tam naprawdę znajduje.

W naszym nowym cyklu będziemy takie miejsca prezentować.

O czym będziemy pisać, zależy także od naszych Czytelników. Prosimy o zgłaszanie nam propozycji takich nietypowych miejsc. Najciekawsze z nich opiszemy.

Na propozycje czekamy pod numerem tel. 515-91-64 bądź pod adresem e-mailowym: Ten adres email jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć .

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »


Legionowo
Modlin
Warszawa
Zegrze
Kontakt