Start arrow Start arrow Prasówka arrow To i Owo arrow Obrona fortu
Obrona fortu
Tomasz Elbanowski 16.02.2006.
toiowo.tio.com.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=217&Itemid=86
Budowa skarbca Narodowego Banku Polskiego w Zegrzu ma ruszyć w połowie tego roku. Miłośnicy fortyfikacji protestują przeciw planowanemu w związku z tym wyburzeniu części zabytkowego fortu. Samorząd Serocka i NBP twierdzą, że nowa inwestycja to najlepsza ochrona zabytku.

- Zgodnie z postanowieniami wojewódzkiego konserwatora zabytków, zaledwie jeden z budynków znajdujących się na terenie fortów zostanie wyburzony - odpowiedział na nasze pytania dotyczące bankowej inwestycji Przemysław Kuk, rzecznik prasowy Narodowego Banku Polskiego. NBP przyznał tym samym, że planuje zniszczenie blisko 1/4 cennego obiektu, jedynie po to, by postawić w tym miejscu nowe budynki.

Czego nie zburzą - zabezpieczą

Sprawę opisaliśmy po raz pierwszy w artykule „Nie wszystko złoto” (TiO nr 6 br.). Fort, wielkości cytadeli warszawskiej, został nabyty przez NBP od Agencji Mienia Wojskowego w 2002 r. Konserwator wojewódzki, opierając się na opinii rzeczoznawcy Ryszarda Bochenka, który uznał fort za obiekt o małej wartości historycznej, zgodził się na postawienie w tym miejscu skarbca. Towarzystwo Miłośników Fortyfikacji oraz rzeczoznawca ministra kultury Bogusław Perzyk alarmowali, że konserwator pozwala na zniszczenie jedynego w swoim rodzaju zabytku architektury fortecznej. Napisaliśmy również, że samorząd Serocka, który otrzymał 2 mln odszkodowania za wycinkę drzew na tym terenie, sprzyja inwestycji.

Po naszej publikacji burmistrz Serocka Sylwester Sokolnicki stwierdził, że nie będzie rozmawiał z „ToiOwo”, jeśli będziemy pisać o sprawie w ten sposób. Powiedział nam, że sprowadzenie inwestycji do Zegrza, do czego sam miał się przyczynić, było rozwiązaniem, które zapewni ochronę zdewastowanego fortu i przyczyni nowych miejsc pracy. Rzecznik NBP zapewnił nas, że bank zabezpieczy fort, który znajduje się dziś „w bardzo złym stanie technicznym” (oczywiście tę część, której nie zniszczy). Zapowiada stworzenie tu ścieżki edukacyjnej, choć przecież obiekt będzie podlegał ścisłym przepisom bezpieczeństwa.

Interwencja konserwatora generalnego

Zasłanianie się fatalnym stanem obiektu przez inwestora i serocki samorząd mija się z prawdą. - Obiekt jest wciąż w doskonałym stanie - mówi nasz informator, który dostał się na zamknięty teren fortu w styczniu tego roku.

O wielkiej wartości historycznej fortu stanowi m.in. właśnie idealny stan zachowania wielu niespotykanych gdzie indziej elementów, takich jak oryginalne zasieki z czasów I wojny światowej. Dobry stan zachowania wynika z faktu, że dopiero 4 lata temu wyszło stąd wojsko, a i dziś wstęp na ten teren jest zabroniony.

„ToiOwo” poprosiło konserwatora wojewódzkiego Ryszarda Głowacza, o ustosunkowanie się do wątpliwości, jakie budzi jego decyzja o niewpisaniu fortu do rejestru zabytków i zgoda na wyburzenia. Jednocześnie poprosiliśmy o interwencję konserwatora generalnego Tomasza Mertę, który przed dwoma miesiącami wsławił się zatrzymaniem podobnie szkodliwej inwestycji w zabytkowym forcie w Krakowie. Urząd konserwatora generalnego zapowiedział zajęcie się „poważnymi sprawami”, poruszonymi w naszym piśmie. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że konserwator wojewódzki został już wezwany do ponownego zbadania sprawy.

„ToiOwo” zamówiło także ponowne zbadanie wartości zabytkowej obiektu u rzeczoznawcy ministra kultury Bogusława Perzyka, który obiecał wykonać ekspertyzę społecznie. Z podobnym pismem wystąpiło Towarzystwo Przyjaciół Legionowa.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »


Legionowo
Modlin
Warszawa
Zegrze
Kontakt