Start arrow Start arrow Prasówka arrow To i Owo arrow Walki wokół fortu
Walki wokół fortu
Tomasz Elbanowski 02.03.2006.
ZEGRZE. Skarbiec czy skarb kultury – c.d. Krytyczny głos w sprawie inwestycji bankowej w Zegrzu zabrał historyk-regionalista, który milczał dotąd ze względu na podległość hierarchii wojskowej. Konserwator wojewódzki w odpowiedzi na nasze zarzuty wskazał autorów komercyjnej koncepcji zagospodarowania fortu, jako rzeczoznawców, na których zdaniu opierał się przy zgodzie na wyburzenie części zabytkowego obiektu

Przypomnijmy: fort w Zegrzu Płn., unikalny zabytek rosyjskiej architektury fortecznej, ma zostać częściowo wyburzony i zamknięty dla szerszej publiczności, dlatego że Narodowy Bank Polski potrzebuje tego terenu na budowę swojego skarbca. Decyzję inwestora zaaprobował przed 3 laty konserwator wojewódzki. Inwestycja rusza za kilka miesięcy.

Po naszych poprzednich publikacjach na temat inwestycji NBP w forcie w Zegrzu (TiO nr 6,8 br.) sprawa bada konserwator generalny.

Wołający na puszczy

Stanowisko w sprawie fortu postanowił zająć jest ppłk. Mirosław Pakuła, historyk-regionalista, autor publikacji na temat Zegrza, badający m.in. historię twierdzy. Wcześniej nie chciał występować oficjalnie, ze względu podległość hierarchii wojskowej (jest pracownikiem Centrum Szkolenia łączności i Informatyki w Zegrzu), ale uznał że sprawa jest zbyt poważna, żeby zachowywać milczenie. Jest jednym z nielicznych działaczy lokalnych, który wypowiada się o inwestycji krytycznie.

- Szkoda, że niszczony i zamykany jest obiekt, który jest dziełem sztuki inżynierskiej i jedną z najlepiej zachowanych twierdz rosyjskich w Polsce. Mógłby być dużo lepiej wykorzystany jako wielka atrakcją turystyczną, zwłaszcza że nasza strona zalewu jest bardzo zaniedbana – mówi Pakuła.

Warto zaznaczyć, że w całej Europie Zachodniej a także w Rosji forty, funkcjonujące zwykle jako obiekty turystyczne lub muzealne, przynoszą duże dochody. Funkcjonuje nawet branżowa impraze międzynarodowe targi „Fort Expo”. Przykłady można znaleźć ównież w Polsce, turystycznie wykorzystywany jest fort w Ossowcu, z Biebrzańskim Parku Narodowym. NBP nabyło fort w 2002 r. od razu po tym jak opuściło go wojsko i nie było nawet szansy na szukanie inwestora, który miałby inny pomysł na zagospodarowanie zabytku.

Rzeczoznawcy na zlecenie

NBP w rozmowach z „ToiOwo” podkreśla fakt, że inwestycja wiążąca się z wyburzeniem 1/4 zabytkowego obiektu, posiada aprobatę konserwatora wojewódzkiego. Konserwator wojewódzki Ryszard Głowacz nie zdecydował się na wpisanie fortu do rejestru zabytków, opierając się m.in. na opinii rzeczoznawcy Ryszarda Bochenka, który uznał go za typowy, tzn. mało oryginalny na tle innych tego typu obiektów. „ToiOwo” weszło w posiadanie dokumentu z 2001 r., w którym ten sam konserwator wojewódzki uznał fort zegrzyński za “obiekt zabytkowy, rzadki przykład fortyfikacji górskiej”.

Konserwator odpowiedział na sformułowane przez nas wątpliwości, że nie zamierza badać na nowo wartości zabytkowej obiektu, która została już określona przez Cezarego Głuszka i Piotra Molskiego, rzeczoznawców ministra kultury. Warto przypomnieć, że Głuszek i Molski nie występowali przy tej okazji jako rzeczoznawcy, lecz byli autorami komercyjnego projektu zagospodarowania fortu, na zlecenie inwestora.

- To było najmniejsze zło, jakim można wygrać dobro całego obiektu. Dzieje się dużo gorszych rzeczy. Dobrze, że konserwator i inwestor chcieli usiąść przy jednym stole – tak Piotr Molski komentuje dziś dla „ToiOwo” decyzję wyburzenia części obiektu, jaką podjął 3 lata temu przygotowując koncepcję.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »


Legionowo
Modlin
Warszawa
Zegrze
Kontakt