Start arrow Start arrow Prasówka arrow Gazeta Wyborcza arrow Schron pod biurowcem
Schron pod biurowcem
Tomasz Urzykowski 07.08.2004.
Robotnicy myśleli, że to studzienka. Okazało się, że pod ziemią jest schron sprzed 60 lat. Miłośnicy fortyfikacji chcą go ocalić.

Masywna betonowa bryła wystaje z wykopu na środku placu budowy u zbiegu Kruczej, Pięknej i Mokotowskiej. U góry ma okrągły otwór, w bocznej ścianie - prostokątne wejście. Wnętrze zasypane jest ziemią.

- To niemiecki schron bojowy Ringstand 58c. Zaczęto je budować po upadku Powstania, gdy miasto zmieniano w twierdzę - Festung Warschau. Z kilkudziesięciu takich obiektów, którymi otoczono centrum stolicy, do dziś dotrwało kilkanaście. Należy je zabezpieczać jako ślady historii - mówi Stefan Fuglewicz z Towarzystwa Przyjaciół Fortyfikacji.

Przez lata schron ukryty był pod parkingiem przed budynkiem Metalexportu. Ponad ziemię wystawała tylko jego górna płyta. Nikomu nie przeszkadzała. Sytuacja się zmieniła, gdy na parking wjechała koparka i rozpoczęła się budowa biurowca Zaułek Piękna. Wczoraj stalowa łyżka wybierała ziemię wokół schronu. Po południu można było zobaczyć Ringstand w całej okazałości.

Inwestor chce wyburzyć bunkier. Stefan Fuglewicz ma inną propozycję. - Schron nie jest duży. Można go podnieść dźwigiem i przewieźć do któregoś muzeum - twierdzi.

W Muzeum Wojska Polskiego pomysł się podoba. - W Forcie Czerniaków mamy spory teren - mówi jego wicedyrektor płk Wiesław Piotrowski: - Tylko kto sfinansuje transport?

W Muzeum Powstania odpowiedzą nam po niedzieli.

Kierownik budowy biurowca boi się jednak, że operacja przeniesienia schronu opóźni inwestycję. - Jak się zaczną formalności, potem problemy techniczne, to w końcu nasza budowa stanie - rozkłada ręce Witold Woźniak. Proponuje, by społecznicy wykonali dokumentację schronu - zmierzyli go, zrobili zdjęcia - i na tym poprzestali. - Ta bryła waży z 75 ton. Wynajęcie dźwigu w Mostostalu kosztuje kilka tysięcy złotych. A wcale nie wiadomo, czy uda mu się odpowiednio zbliżyć do wykopu - ostrzega.

Towarzystwo Przyjaciół Fortyfikacji próbowało zainteresować sprawą służby konserwatorskie. Bez skutku. Dopiero wczoraj, gdy zadzwoniliśmy, wojewódzki konserwator zabytków Ryszard Głowacz obiecał: - Zaraz po niedzieli sprawdzę, jakie są szanse uratowania tego obiektu.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »


Legionowo
Modlin
Warszawa
Zegrze
Kontakt