Start arrow Start arrow Prasówka arrow Gazeta Wyborcza arrow Niszczony zabytkowy Fort Beniaminów
Niszczony zabytkowy Fort Beniaminów
Dominika Dziobkowska 12.10.2004.
Wały zabytkowego fortu w Beniaminowie są rozjeżdżane przez terenowe samochody i motory. Jego właściciel - Agencja Mienia Wojskowego - wynajmuje historyczne nasypy firmom, które przeprowadzają tu jazdy próbne. A konserwator zabytków udaje, że nic się nie dzieje

Fort Beniaminów w gminie Nieporęt to jedno z najcenniejszych rosyjskich umocnień na terenie Polski. Niestety, jego zabytkowe wały są dewastowane przez terenowe motocykle i samochody. Fort wygląda żałośnie: wały mają ogromne wyrwy. Na całym terenie jest mnóstwo śmieci, których nikt nie sprząta. Nasiliło się to dwa lata temu, kiedy teren przejęła Agencja Mienia Wojskowego. Właściciel zarabia na niszczeniu zabytku.

- Fort to mekka sportów crossowych - wyjaśnia Krzysztof Bucholski, dyrektor Agencji Mienia Wojskowego. - Szkoda, żeby taki teren leżał odłogiem. Wynajmujemy wały firmom na próby samochodów i motorów terenowych. A one nam za to płacą. Wszystko jest legalne, podpisaliśmy z nimi umowy - dodaje.

Sęk w tym, że obiekt jest niezwykle cenny i wpisany do rejestru zabytków. Na próby samochodowe na historycznych wałach potrzebna jest zgoda konserwatora. Mimo że dewastacja fortu trwa od wielu lat, w Urzędzie Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków słyszymy, że o procederze informujemy jako pierwsi.

- Nic nie wiemy o niszczeniu fortu. Nie dotarły do nas na ten temat żadne informacje - zapewnia Hanna Lewicka, rzecznik prasowy wojewódzkiego konserwatora zabytków. - Nie mamy oficjalnego zawiadomienia, dlatego nie podjęliśmy działań w tej sprawie - twierdzi.

- To nieprawda! - oburza się Stefan Fuglewicz z Oddziału Warszawskiego Towarzystwa Przyjaciół Fortyfikacji. - Ponad rok temu powiadomiliśmy konserwatora o niszczeniu zabytku. Do tej pory nikt się tym nie zajął. A wały z każdym miesiącem są w coraz gorszym stanie.

- Nie mogę patrzeć, jak piraci niszczą nasypy - denerwuje się Włodzimierz Wławdziewicz z Towarzystwa Przyjaciół Nieporętu. - Agencja chce zarobić. Nie przejmuje się tym, że doprowadza bezcenne umocnienie do ruiny.

Towarzystwo także zawiadomiło konserwatora o dewastacji dzieła obronnego. Ale dopiero po interwencji \"Gazety\" urząd konserwatorski obiecał zająć się sprawą.

- Na dniach wyślemy na miejsce inspektora - zapowiada Hanna Lewicka.

Tymczasem kupnem fortu zainteresowało się dwóch prywatnych inwestorów. Za zgodą konserwatora planują tam zrobić bazę turystyczno-usługową. Jak się dowiedzieliśmy, mają być tam również organizowane imprezy samochodowe.


Historia Fortu Beniaminów

Jest jednym z największych rosyjskich fortów na terenie Polski. To tzw. fort łącznikowy, jedyny zachowany z linii Warszawa - Zegrze. Budowano go latach 1901-09 według projektu inżyniera gen. Wieliczki. Ma około 10 ha powierzchni i kształt trapezu. Umocnienie było przystosowane do samodzielnej obrony. Schrony i prochownie wykonano z betonu. Obsadę Beniaminowa tworzył 2. Zegrzyński Pułk Piechoty Fortecznej. Fort mieścił ponad pół tysiąca żołnierzy. Podczas I wojny światowej na terenie fortu znajdował się obóz dla internowanych legionistów. Potem został częściowo rozbrojony, a rozbity beton posłużył m.in. do budowy dróg w Radzyminie.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »


Legionowo
Modlin
Warszawa
Zegrze
Kontakt