Start arrow Start arrow Prasówka arrow Gazeta Wyborcza arrow Co dalej z fortem Sokolnickiego w parku żeromskiego?
Co dalej z fortem Sokolnickiego w parku żeromskiego?
Anna Krężlewicz 30.11.2005.
Zadaszona arena z salą koncertową na tysiąc osób, piwnice tętniące życiem pracowni artystycznych, klimatyczne galerie i kawiarenki - taki mógłby być fort Sokolnickiego w sercu odrestaurowanego parku żeromskiego. Tylko za co i kiedy?

O tym, jak zagospodarować fort Sokolnickiego, dyskutowali wczoraj w żoliborskim urzędzie przedstawiciele dzielnicy, radni, miłośnicy zabytków i mieszkańcy. - żoliborz nie ma domu kultury, potrzebujemy ośrodka na wysokim poziomie - powiedziała żoliborska radna Dorota Zbrożyna-Arct. Padały propozycje urządzenia muzeum historii żoliborza.

Imprezy kulturalne organizowane przez urząd dzielnicy odbywają się w forcie od niedawna. W zeszłą sobotę śpiewała tu Krystyna Prońko, w przyszłym tygodniu planowane są koncerty upamiętniające zmarłego dwa lata temu Czesława Niemena. W forcie działa też Fundacja Dziecko i Sztuka, która prowadzi zajęcia plastyczne dla najmłodszych.

Dwa lata temu miasto kupiło fort Sokolnickiego za milion złotych od wojska i od tamtej pory nie powstała wizja jego zagospodarowania. Urzędnicy przebąkiwali, że urządzą tu centrum kultury, lecz do dziś nie rozpisano nawet konkursu na program takiego ośrodka. Tymczasem liczący 150 lat obiekt popada w ruinę, choć okazja do przeprowadzenia gruntownej renowacji pojawiła się, gdy miasto zdecydowało się wysupłać pieniądze na remont parku żeromskiego. Wymuskany park oddano do użytku w sobotę. Na tle wypielęgnowanych alejek zrujnowany, wymazany graffiti fort jeszcze bardziej kłuje w oczy. - Trzeba działać szybko. Niech fort będzie otwarty na park. Przecież leży w samym jego środku - proponował Stefan Fuglewicz z Towarzystwa Przyjaciół Fortyfikacji.

Michał Smoktunowicz, architekt i konserwator zabytków powołany przez ratusz pełnomocnik miasta ds. zagospodarowania żoliborskiej fortyfikacji, proponuje dwa rozwiązania. Pierwsze to niezbędny remont (trzeba m.in. wysuszyć zawilgocone ściany) i udostępnienie fortu w takim kształcie, w jakim jest on dzisiaj. Drugi zakłada pełen rozmach. - Można by tu zrobić drugie wejście, zadaszyć dziedziniec, urządzić salę koncertową na tysiąc osób. W piwnicach byłyby galerie, pracownie artystyczne, kawiarenki. To byłby ewenement w skali europejskiej - snuł wizje Michał Smoktunowicz.

Sęk w tym, że nie potrafił podać nawet przybliżonej daty otwarcia fortu. \"Gazecie\" powiedział, że w styczniu może rozpisać przetarg na odrestaurowanie obiektu. Być może będzie on udostępniany etapami.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »


Legionowo
Modlin
Warszawa
Zegrze
Kontakt