Start arrow Start arrow Prasówka arrow Gazeta Wyborcza arrow Sąd wybronił Zakroczym przed bankructwem
Sąd wybronił Zakroczym przed bankructwem
Mariusz Jałoszewski 25.03.2006. ostatnia aktualizacja: 28.03.2008.
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3235457.html
Rolnicza gmina nie musi płacić ponad 30 mln zł odszkodowania inwestorowi za to, że zablokowała budowę spalarni niebezpiecznych odpadów. To duży sukces mieszkańców miasteczka, którzy od lat walczą z inwestorem w sądach.

Z opałów finansowych blisko siedmiotysięczną gminę wybawił sąd okręgowy. Właśnie orzekł, że spółce Carolinex nie należy się blisko 33 mln zł odszkodowania. Gdyby wyrok był inny, Zakroczym byłby bankrutem, bo jego roczny budżet razem z dotacjami od rządu to zaledwie 14 mln zł.

Carolinex kupił w Zakroczymiu grunt w 1998 r. Miał tam powstać zakład utylizacji odpadów komunalnych, a firma chciała postawić spalarnię, w której niszczyłaby także odpady niebezpieczne, np. oleje, akumulatory czy rtęć. Budowa nie ruszyła do dziś, bo mieszkańcy zaczęli protestować. Obawiali się o swoje uprawy, z których żyją. Do protestów przyłączył się nowy burmistrz Henryk Ruszczyk. Konsekwentnie odmawiał spółce wydania warunków zabudowy, choć ta wygrywała sprawy w NSA.

Za blokowanie inwestycji Carolinex zażądał więc astronomicznego - jak na możliwości Zakroczymia - odszkodowania. Po dwuletnim procesie sąd orzekł, że spółce należy się jedynie ok. 600 tys. zł, które wydała na przygotowanie dokumentacji inwestycji. Pozostałe roszczenia - głównie utracone zyski - sąd oddalił, bo Carolinex jest jedynie pośrednikiem. Inwestycję miała prowadzić spółka Eko Therm Polska, w której udziały miał m.in. Carolinex i niemiecka firma działająca na rynku \"śmieciowym\".

To jednak nie koniec sprawy, bo gmina zapowiada apelację. - Sąd uznał, że burmistrz powinien wydać warunki zabudowy. Ale sąd nie zauważył, że inwestor chciał budować zakład odpadów niebezpiecznych, a nie komunalnych, pod którą przeznaczono działkę - mówi reprezentujący gminę mec. Andrzej Kacprzycki. Apelować chce też inwestor, którego reprezentuje mec. Wojciech Tomczyk znany z obrony w procesach polityków SLD.

O Carolineksie nie wiadomo wiele. Założyły ją prywatne osoby. Firma w sądzie wykazywała przepływy finansowe ze szwedzką firmą Overseas. Mieszkańcy Zakroczymia chcą, żeby prześwietliła je prokuratura, bowiem na zlecenie posła Artura Zawiszy (PiS) zagranicznej spółki szukała ambasada polska w Szwecji i jej nie znalazła. Do prokuratury trafiło też zawiadomienie dotyczące kredytu, jaki Eko Therm wziął w banku pod zastaw działki w Zakroczymiu.

Mec. Tomczyk zapewnia, że firma nadal jest zainteresowana budową spalarni. Jednak na wniosek wierzycieli Carolineksu komornik od kilku lat próbuje zlicytować działkę.

Wszystkie te sprawy wyszły na jaw dzięki uporowi rolniczki i byłej radnej Bożenie Paradzińskiej, szefowej społecznego komitetu. Za głośne krytykowanie inwestycji Carolinex wytoczył jej proces. żądał aż 4 mln zł odszkodowania, ale przegrał.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »


Legionowo
Modlin
Warszawa
Zegrze
Kontakt