Start arrow Start arrow Prasówka arrow Gazeta Wyborcza arrow Remont zabytkowego Fortu Sokolnickiego najwcześniej za rok
Remont zabytkowego Fortu Sokolnickiego najwcześniej za rok
Dariusz Facoń 12.03.2004.
W żoliborskim Forcie Sokolnickiego nieprędko powstanie centrum kultury z prawdziwego zdarzenia. Dopiero na jesień zaplanowano konkurs, który poprzedzi remont zapowiadany najwcześniej za rok.

Pod koniec zeszłego roku władze żoliborza świętowały wieloletnią batalię o kupno zabytkowego fortu położonego w parku żeromskiego. Po miesiącach targów z Agencją Mienia Wojskowego ratusz odkupił go za 1 mln zł. Chce tam stworzyć centrum kulturalne - w dzielnicy nie ma dziś takiej placówki.

Jazz po konkursie

Władze miasta mają wizje. - To będzie miejsce spotkań bohemy, galeria, gdzie artyści będą mogli urządzać wystawy, a intelektualiści prowadzić dyskusje - marzy się Małgorzacie Naimskiej, dyrektor miejskiego Biura Kultury. W forcie mogłaby też działać kawiarnia i scena jazzowa (do tej pory na dziedzińcu fortu odbyło się kilka plenerowych koncertów). Prowadziłyby je różne firmy, ale zarządca ma być jeden (wyznaczy go miasto).

Niestety, remont zniszczonych i zagrzybionych pomieszczeń fortu nie zacznie się w tym roku. 300 tys. zł, które zarezerwowano w budżecie, wystarczy tylko na sporządzenie dokumentacji technicznej i zorganizowanie konkursu. Dzięki niemu prawdopodobnie na jesieni dowiemy się, co ma się w forcie zmienić. Nie wiadomo, ile pochłonąłby sam remont i czy znajdą się nań pieniądze. - To powinna być jedna z kluczowych inwestycji. Fort nie po to został kupiony, żeby niszczał. Liczymy, że do remontu dołożyłyby się także firmy, które chcą w nim działać - mówi Małgorzata Naimska.

Dzieci zostają, rezerwiści nie

Na razie część pomieszczeń zajmuje fundacja Dziecko i Sztuka. Wprowadziła się dzięki przychylności wojska w 1990 r. i wyremontowała kilka sal. Na zajęcia przychodzi blisko setka dzieci z całej Warszawy. - Obawiamy się, co będzie z nami, jeżeli przyjdą tutaj ekipy remontowe. Nie wiem, czy urząd wie w ogóle o naszym istnieniu, czy nagle nie okaże się, że będziemy musieli ograniczyć działalność - martwi się Barbara Szydelska, założycielka fundacji. - Wiemy i mogą czuć się bezpiecznie. Jednym z warunków konkursu będzie uwzględnienie w projektach tej fundacji - uspokaja Małgorzata Naimska.

Umowy z nowym właścicielem nie ma za to Stowarzyszenie Aktywizacji Rezerwistów działające w innej, bardziej zniszczonej części zabytku. - Kiedy będzie już wiadomo, jak urządzimy fort, rozwiążemy z nimi umowę. Być może pomożemy znaleźć Stowarzyszeniu inną siedzibę - zapowiada Małgorzata Naimska.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »


Legionowo
Modlin
Warszawa
Zegrze
Kontakt