Start arrow Start arrow Prasówka arrow Gazeta Wyborcza arrow Spór o Fort Mokotów
Spór o Fort Mokotów
Mariusz Jałoszewski 25.02.2002.
Ekolodzy i mieszkańcy oprotestowali w Naczelnym Sądzie Administracyjnym budowę osiedla w klinie napowietrzającym stolicę na Mokotowie

Inwestycja ma powstać u zbiegu ulic żwirki i Wigury i Racławickiej, na Wyględowie w dzielnicy Mokotów. Na 32 hektarach terenu - bank kupił je w 1998 r. na przetargu od miasta - pierwotnie miał powstać zespół mieszkaniowo-usługowy Fort Mokotów. Oprócz budynków mieszkalnych planowane były hotele i biurowce. Obiekty miały mieć maksymalnie po kilkanaście pięter, a na osiedlu miało zamieszkać ok. 15 tys. ludzi.

Takie plany zaniepokoiły nie tylko mieszkańców i ekologów, ale również władze miasta. Powód? Osiedle ma powstać w rejonie Pola Mokotowskiego i na terenie klina napowietrzającego miasto.

Inwestor w 1999 r. wystąpił o warunki zabudowy, ale ich nie dostał. Prezydent nie chciał bowiem zgodzić się na hotele i biurowce przy al. żwirki i Wigury oraz na zbyt bliskie sąsiedztwo osiedla przy projektowanej trasie N-S. Zabrakło też rozwiązań komunikacyjnych. Odmowę uchyliło jednak Samorządowe Kolegium Odwoławcze - uznało, że narusza plan zagospodarowania i zapisy umowy użytkowania wieczystego tego gruntu.

To rozstrzygnięcie zaskarżyli do Naczelnego Sądu Administracyjnego mieszkańcy i stowarzyszenie Zielony Mokotów. Wczoraj sprawa trafiła na wokandę, ale z powodów formalnych sąd rozprawę odroczył. W kuluarach zawrzało. - W latach 30. ubiegłego wieku tereny te były wykupywane i podarowane na rzecz miasta z przeznaczeniem na tereny zielone dla mieszkańców. Plan ogólny zabudowy Warszawy z 1930 r. przewidywał w tym miejscu największy park w stolicy. A teraz to się burzy - mówił Henryk Dudziak, prezes stowarzyszenia Zielony Mokotów.

Spór ma już jednak nowy wymiar, bo inwestor - obecnie spółka PKO Inwestycje - dostał już warunki zabudowy. - Zrezygnowaliśmy z poprzedniej koncepcji, którą uznaliśmy za nie najszczęśliwszą - mówi wiceprezes PKO Inwestycje Wojciech Ciurzyński. Dziś inwestor chce wybudować 1200 mieszkań w zabudowie niskiej, maksymalnie do pięciu kondygnacji. Osiedle zajmie 22 ha, ma być jeziorko i dużo zieleni. Zamieszka w nim ok. 5 tys. osób. Inwestor ma się też dołożyć do przebudowy ul. Racławickiej i al. żwirki i Wigury. Na razie nie wiadomo, co powstanie na pozostałych 10 hektarach. - Jest to w fazie projektowania - tłumaczy Ciurzyński.

Nową koncepcję już oprotestowały stowarzyszenia Zielony Mokotów i Przyjazne Miasto oraz Liga Ochrony Przyrody. W grudniu ubiegłego roku ich skargi trafiły do NSA.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »


Legionowo
Modlin
Warszawa
Zegrze
Kontakt