Start
Okna na królewskie pałace
Tomasz Urzykowski 19.01.2004.
Tuż przy granicy parku łazienkowskiego, 50 m od pałacu Myślewickiego, ma powstać luksusowy apartamentowiec. Choć na przyjętym przez konserwatora projekcie budynek jest mniejszy niż planowano, przeciw inwestycji protestuje dyrekcja łazienek.

W miejscu przyszłego apartamentowca przy ul. 29 Listopada 5, obok jednej z bram parku, stoi dziś piętrowy budynek z czerwonej cegły. Wzniesiono go sto lat temu jako dom mieszkalny dla oficerów. Jego obecny właściciel spółka Artodex zamierza go nieznacznie podwyższyć, a od podwórza dobudować współczesną oficynę o czterech kondygnacjach nad ziemią i jednej pod. Inwestor dostał już na to zgodę wojewódzkiego konserwatora zabytków. Teraz czeka na pozwolenie urzędników architektury w Śródmieściu.

To nie Central Park

- To niedopuszczalne! - irytuje się prof. Marek Kwiatkowski, dyrektor łazienek Królewskich. - Przez pół roku, gdy nie ma liści na drzewach, nowy dom będzie świetnie widoczny z tarasu pałacu Na Wyspie, a mieszkańcy apartamentowca będą zaglądać w okna pałacu Myślewickiego. łazienki zmienią się w Central Park.

Ryszard Głowacz, wojewódzki konserwator, broni swojej decyzji. - Nie mogłem odmówić zgody na ten budynek, bo obowiązujący do końca zeszłego roku plan zagospodarowania przestrzennego dopuszczał tam takie obiekty - tłumaczy.

Decyzję zezwalającą na budowę podpisał w końcu października 2003 r.

- Ostatni projekt inwestycji spełnia postawione przez nas wymagania - dodaje.

Komisja krytykuje

O planowanym budynku przy łazienkach głośno jest od dwóch lat. Spółka Artodex nabyła nieruchomość przy ul. 29 Listopada od byłej gminy Centrum. Najpierw chciała zburzyć dom oficerski, potem nakryć go wysoką \"czapą\", a na jego tyłach postawić wyrastającą ponad parkową zieleń sześciopiętrową oficynę.

W sierpniu ub. roku pomysły te skrytykowała Wojewódzka Komisja Konserwatorska. Uznała, że zaproponowane przez inwestora zagęszczenie zabudowy na niewielkiej działce będzie zbyt duże, a budynek za wysoki. Nie podobało jej się też, że zostanie usunięty stary wiąz na podwórku, a historyczna oś kompozycyjna zakończonej portalem XIX-wiecznej wozowni zniszczona.

Architekt Piotr Szeliński zmienił więc projekt - dom oficerski ma \"urosnąć\" tylko nieznacznie. Nowa kondygnacja zmieści się w podwyższonym dachu mansardowym. Ograniczona do czterech kondygnacji (w sumie 16,5 m wysokości) oficyna ma mieć elewacje częściowo obłożone czerwoną cegłą, by pasowały do starego budynku. Wiąz ocaleje, a portal sąsiadującej z inwestycją wozowni nie będzie zasłonięty.

Apartamenty dla dyplomatów

- Poszliśmy na ogromne ustępstwa. Zmniejszyliśmy nasz budynek, powstanie obiekt ekskluzywny i kameralny, niższy od okolicznych drzew, niezagrażający zabytkowemu sąsiedztwu - podkreśla Roman Gościk, prezes spółki Artodex. - Będziemy wynajmować apartamenty dyplomatom z pobliskich ambasad.

Jednak najnowszego projektu nie widziała ani komisja konserwatorska, ani dyrekcja łazienek, która jest stroną w postępowaniu. - Nie było takiej potrzeby. Inwestor spełnił wszystkie zalecenia komisji - twierdzi Ryszard Głowacz.

Prof. Kwiatkowski jest tym zaskoczony: - Przyjęcie ostatecznego projektu powinna poprzedzić publiczna dyskusja. W tak prestiżowym miejscu nie może stanąć byle co. Najlepiej nie budować tu niczego. Wystarczy adaptować dom oficerski. Otoczenia łazienek nie można zagracić.

TADEUSZ ZIELNIEWICZ

byty generalny konserwator zabytków

Przy ul. 29 Listopada jest kawałek zdegradowanego terenu z opuszczonym ceglanym budynkiem. Na pewno należy go uporządkować, pytanie tylko - jak? Moim zdaniem powinien być funkcjonalnie związany z zabytkowym parkiem - brakuje tu np. hotelu turystycznego, parkingów. Apartamenty nie są tu najbardziej potrzebne. A jeśli to prawda, że konserwator nie przedstawił dyrekcji łazienek projektu inwestycji, który zamierzał zaakceptować, popełnił błąd. Pominął stronę w postępowaniu administracyjnym i dyrekcja parku może się teraz domagać jego powtórzenia.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »


Legionowo
Modlin
Warszawa
Zegrze
Kontakt