Start
Filar z czasów carskich pozostanie na Górczewskiej
Tomasz żuradzki 08.10.2002.
www1.gazeta.pl/warszawa/1,34896,1055028.html
Wykonawcy nowego przejazdu pod torami linii kolejowej przecinającej Górczewską obiecują, że wykorzystają środkowy filar z konstrukcji wiaduktu wykonanego jeszcze w czasach carskich.

Dwa poniemieckie bunkry, stare przejście łączące dawny wiadukt ze znajdującym się pod nim kolektorem oraz kilka innych ciekawostek odkryli budowniczowie ul. Górczewskiej. Powstający właśnie przejazd pod linią kolejową stanowi część generalnego remontu arterii łączącej Bemowo z centrum. Kamienno-stalowy most w okolicach al. Prymasa Tysiąclecia to nadal wąskie gardło na tej trasie.

Wykonawcy prac nie dysponowali żadną dokumentacją starej konstrukcji. Musieli ją więc dokładne zbadać, bo część nowego wiaduktu projektu dr inż. Andrzeja Stańczyka wykorzystuje dawny filar. W trakcie prac inżynierowie odkryli dokładną datę budowy starego wiaduktu. - Nagle zobaczyłem jakiś napis na płycie - opowiada inż. Rafał Cieszkowski. - Początkowo nie mogliśmy go odczytać. Dopiero po oczyszczeniu kawałka betonu okazało się, że to stary, wyryty po rosyjsku napis: Warszawa 1914.

Inną ciekawostką, na jaką natknęli się budowniczowie, był zasypany ziemią stary tunel łączący jezdnię z kolektorem miejskim. - Jego przebieg wskazuje na to, że istniał on już w momencie budowy starej konstrukcji. W 1914 r. zaszła najprawdopodobniej konieczność zmiany jego usytuowania tak, by obchodził powstające wówczas fundamenty filarów - powiedział "Gazecie" konstruktor dr inż. Andrzej Stańczyk.

Ten właśnie kolektor może poważnie przeszkodzić w budowie nowych przyczółków wiaduktu - rura znajduje się dokładnie pod nimi. Ze względu na koszty konstruktorzy nie chcą jednak zmieniać trasy kolektora i w taki sposób zaprojektowali palowe fundamenty nowych przyczółków, by omijały go co najmniej o metr.

Po zakończeniu prac Górczewska zyska w tym miejscu trzy pasy ruchu w każdą stronę. Do tego chodniki i ścieżkę rowerową. Ze starego wiaduktu pozostanie środkowy, zabytkowy filar, który jest na tyle szeroki, że pozwoli w przyszłości dobudować obok torów także kładkę dla pieszych nad ulicą. Wykorzystane zostaną też stare, bardzo mocne konstrukcje kamienne jako fundamenty pod dwa boczne filary. Chociaż nie mają one zbrojenia i składają się z kamieni polnych połączonych cementem, to jednak zastosowana przy ich budowie zaprawa była tak mocna, że dziś - po prawie stu latach - łatwiej jest skruszyć kamień niż spoiwo.

- Nie możemy sobie pozwolić, by podczas prac zastał nas mróz - mówi Andrzej Stańczyk. - Zamarznięta ziemia może podnieść fundamenty, które są teraz nieobciążone. To zaś uniemożliwi ich wykorzystanie przy nowej konstrukcji.

- A co z niemieckimi bunkrami, które odkryto?

- Przysypiemy je ziemią - usłyszeliśmy od budowniczych.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »


Legionowo
Modlin
Warszawa
Zegrze
Kontakt