|
Targ o lotnisko - Unia mówi Mszczonów, posłowie - Modlin |
|
Marcin Hadaj 30.06.2004. |
|
|
Rządowej decyzji na temat lokalizacji drugiego międzynarodowego lotniska dla Warszawy można spodziewać się dopiero pod koniec roku. Tymczasem UE radzi: zróbcie port w Mszczonowie.
Modlin i Mszczonów - w którymś z tych dwóch miejsc powstanie nowe międzynarodowe lotnisko dla Warszawy. Zdaniem Andrzeja Piłata, wiceministra infrastruktury, odpowiedzialnego za lotnictwo cywilne, choć decyzja o ostatecznym wyborze miejsca pod nowy port zapadnie do końca roku, w ocenie Unii lepszą lokalizacją jest Mszczonów.
- Eksperci Unii podkreślają, że to miejsce, położone centralnie między Warszawą i łodzią, jest optymalną lokalizacją dla nowego centralnego portu lotniczego - wyjaśnia Piłat.
W lipcu rozpocznie się opracowywanie studium porównawczego dwóch potencjalnych lokalizacji nowego lotniska. Polski rząd, który początkowo chciał zlecić przygotowanie dokumentu specjalistom lotniczym ze Stanów Zjednoczonych w końcu zdecydował się na ekspertów rządu hiszpańskiego. - Oczekujemy, że studium da jednoznaczną odpowiedź na pytanie, która lokalizacja jest bardziej opłacalna z biznesowego punktu widzenia. Chcielibyśmy wiedzieć, którym miejscem najbardziej będą zainteresowani potencjalni inwestorzy okołolotniskowi - ocenia Andrzej Piłat.
Opracowanie powinno być gotowe we wrześniu lub w październiku. Na jego podstawie polski rząd podejmie ostateczną decyzję, gdzie budować nowe lotnisko dla Warszawy. Tymczasem polscy posłowie otwarcie lobbują za Modlinem, wbrew radom Unii Europejskiej.
- Przede wszystkim, dojazd z Warszawy do Modlina jest lepszy niż droga w innym kierunku - wylicza plusy Modlina Artur Zawisza, poseł Prawa i Sprawiedliwości.
Także poseł Marek Sawicki z PSL jednoznacznie opowiada się za tym miejscem. - Tu jest już lotniskowa infrastruktura. To prawda, że konieczne byłoby jej zmodernizowanie, ale jest to zawsze mniej kosztowne i czasochłonne niż budowanie wszystkiego od zera - przekonuje Sawicki. - Teren, który jest już w rękach państwa, znacznie łatwiej będzie wykorzystać, niż ziemię, którą trzeba by skupować od prywatnych właścicieli. Ten proces mógłby trwać latami. |