Start
Prasówka
Życie Warszawy
Podziemna stolica. Wielkie miasta mają swoje tajemnice
| Podziemna stolica. Wielkie miasta mają swoje tajemnice |
| Paweł Ziółkowski 03.07.1999. | |
|
Zapomniane lochy, mroczne kazamaty, sekretne podziemne korytarze, stare katakumby zawsze silnie oddziaływały na ludzką wyobraźnię. Czy Warszawa ma tez swoje podziemne tajemnice, lochy, ale nie te baśniowe z legendy o Bazyliszku, tylko istniejące naprawdę?
Po upadku powstania listopadowego rosyjski okupant wybudował Cytadele, głownie po to, aby trzymać w szachu niepokorne miasto. Była tez Cytadela ogniwem w łańcuchu fortyfikacji chroniących Warszawę przed atakiem z zachodu. System obronny stolicy, rozbudowywany niemal do I wojny światowej, opierał się na umocnieniach w trójkącie Warszawa-Modlin-Zegrze. W latach 1883-1892 w ramach tzw. twierdzy Warszawa zbudowano 33 forty. Do naszych czasów zachowało się 20, w większości w marnym stanie. W połowie XIX w. warszawska Cytadela została otoczona pierścieniem siedmiu fortów. Sześć znajdowało się na lewym brzegu Wisły, a jeden, im. Jasińskiego (dawniej Śliwickiego), posadowiono vis a vis Cytadeli po drugiej stronie rzeki na Golędzinowie. Z sześciu fortów lewobrzeżnych do naszych czasów zachowały się trzy: Traugutta (Aleksieja), Sokolnickiego (Sergiusza) i Legionów (Władimira). Pierwotne rosyjskie nazwy zostały zmienione w dwudziestoleciu międzywojennym. Zdaniem członków założonego w 1990 r. Towarzystwa Przyjaciół Fortyfikacji, ostatni z wymienionych bastionów wydaje się najbardziej interesujący. Każdy z fortów miał niejako rutynowe, podziemne połączenie z Cytadela, ale w przypadku Fortu Legionów są historyczne wzmianki o istnieniu jeszcze jednego dodatkowego korytarza. Podziemne, kilkusetmetrowe przejście ma prowadzić na teren Państwowej Wytworni Papierów Wartościowych przy ul. Sanguszki, a być może dalej aż do Starego Miasta. Tunel z Fortu Legionów do Cytadeli był częściowo eksplorowany przez młodych miłośników starych fortyfikacji w 1988 r., jeszcze przed założeniem towarzystwa. Fragmentami pozawalany, ale nieźle zachowany łącznik o przeznaczeniu komunikacyjnym, ma 4-5 metrów wysokości i jest na tyle szeroki, ze śmiało mogły mijać się dwa konne wozy. Obecnie poruszanie się w korytarzu bez specjalistycznego sprzętu jest właściwie niemożliwe, bo w stoi w nim ok. 1.5 metra wody. Wejście od strony Cytadeli jest zamurowane. Inny tunel, również w nie najgorszym stanie, prowadzi z nie istniejącego już Fortu Jerzego aż pod plac Inwalidów. Przebiega na głębokości ok. 5 metrów pod al. Wojska Polskiego. Można do niego wejść od strony Cytadeli, trzeba jednak mieć odpowiedni gumowy kombinezon. Podczas okupacji żołnierze AK urządzili w nim tajna strzelnice ćwiczebną. Na terenie Fortu Legionów znajdują się dwie studnie ponad 30-metrowej głębokości. Jedna na dziedzińcu (zasypana), druga w budynku, przykryta betonowa płytą. Są uzasadnione podejrzenia, ze właśnie z tej drugiej studni prowadzi boczny korytarz do Państwowej Wytworni Papierów Wartościowych. Świadectwa historyczne zdają się wskazywać, ze połączenie istnieje, tylko nie wiadomo, którędy przebiega i gdzie znajdują się wejścia. Jerzy Kulesza w książce "Z tasiemką na czołgi" podaje, ze korzystano z niego podczas powstania warszawskiego. Wycofujący się z PWPW powstańcy zamurowali wejście. Cytadela jest chyba najciekawszym obiektem w Warszawie do podziemnych eksploracji. Niestety większość jej 66-hektarowego obszaru pozostaje niedostępna ze względu na mieszczące się tam obiekty wojskowe. Co pewien czas podnoszą się glosy o potrzebie "zdemilitaryzowania" Cytadeli i oddania jej miastu, ale nic się w tej sprawie nie dzieje. Z podobnymi planami występował już przed wojna prezydent Starzyński, lecz nigdy nie było pieniędzy na ich urzeczywistnienie. Gdzie jeszcze w Warszawie znajdują się ciekawe podziemia? Poniżej Zamku Królewskiego znajdowały się dwa bastiony z rozbudowanym systemem korytarzy. Na jednym z nich wybudowano Pałac pod Blacha, ale piwnice zostały. Nikt ich nigdy nie badał. Inne rozlegle i dotąd nie zewidencjonowane lochy znajdują się pod Zamkiem Ostrogskich. Podobno ciągną się w stronę Starówki. Jeszcze inne, użytkowane w części na magazyny, bardzo interesujące lochy - chociażby ze względu na mieszkające w nich gromady nietoperzy - są w Forcie Mokotowskim przy ul. Racławickiej. |
|
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|