Start arrow Start arrow Prasówka arrow Życie Warszawy arrow Uratować fort
Uratować fort
Joanna Tomczak 06.09.2001.
Już ponad miesiąc temu burmistrz gminy Centrum przyznał, że zgodę na budowę hotelu dla policjantów obok zabytkowego Fortu Śliwickiego wydano niezgodnie z prawem. I co? I nic. Konserwator zabytków bezskutecznie czeka na jakiekolwiek pisma od gminy.

W sąsiedztwie Fortu Śliwickiego na praskim Golędzinowie powstaje kompleks mieszkalno-hotelowy dla policjantów - sześć ośmiopiętrowych bloków.

Pozwolenie na budowę zostało wydane bez porozumienia z urzędem konserwatorskim. Inwestora, gminę Centrum, nie powstrzymały protesty Towarzystwa Przyjaciół Fortyfikacji, nakaz wstrzymania budowy wydany przez wojewódzkiego konserwatora zabytków, ani zgłoszenie przez niego sprawy do prokuratury.

26 lipca podczas konferencji prasowej burmistrz gminy Centrum Jan Witeska i jego zastępca Bogdan Michalski przyznali, że pozwolenie na budowę wydano niezgodnie z prawem.

Zgodnie obiecali, że w ramach rekompensaty zabudowania forteczne zostaną wyremontowane, a położony najbliżej fortu blok będzie niższy od pozostałych. Układ przestrzenny dróg miałby zaś odtwarzać pierwotny układ fortu.

Do urzędu konserwatorskiego nie wpłynęło jednak do tej pory żadne oficjalne pismo z gminy Centrum w sprawie projektu. Jedyny dokument, jaki dotarł do konserwatora zabytków Ryszarda Głowacza, dotyczył projektu instalacji wodociągowej w rejonie przyszłego osiedla policyjnego. Dołączono do niego enigmatyczny opis projektu zagospodarowania fortu.

- Projekt zagospodarowania terenów wokół fortu jest absolutnie nie do przyjęcia. Budynek, który ma być niższy, stoi w poprzek dawnego dziedzińca fortu - mówi wiceprezes warszawskiego oddziału TPF Stefan Fuglewicz. Projekty dróg Fuglewicz określił jako sporządzone "na kolanie" i nie mające wiele wspólnego z układem zabudowań fortecznych.

Mimo prób, nie udało nam się uzyskać od Bogdana Michalskiego żadnych wyjaśnień.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »


Legionowo
Modlin
Warszawa
Zegrze
Kontakt