Start arrow Start arrow Prasówka arrow Życie Warszawy arrow Piknik zakończony
Piknik zakończony
Sławomir Ślubowski 12.09.2002.
www.zw.com.pl/apps/informacje/warszawa/tekst.jsp?place=zw_archive_warszawa&news_id=2894
Sprawa rzekomego zaminowania fortów Bema skończy się w prokuraturze. Władze Bemowa mają dość zabawy w ciuciubabkę z dzierżawcami knajpki, która nielegalnie działa na tym terenie.

Postawiona na nogi policja, brygada antyterrorystyczna, saperzy, straż pożarna - to skutek idiotycznego dowcipu. Na drzewach w fortach Bema ktoś zamocował kartkę "Teren prywatny, zaminowany, wstęp wzbroniony". Podpisano - Jerzy Krzak.

Krzak prowadzi w Fortach Wielonarodowościowe Centrum Folkloru Piknik. Owo centrum to spora knajpka, kilka wozów cygańskich, minizoo. Cały ten interes kręci się nielegalnie. 1 sierpnia Sąd Okręgowy nakazał, by Centrum się wyniosło. Dodatkowo zasądził od dzierżawcy ponad półtora miliona złotych odszkodowania dla gminy.

W tym samym czasie na fortach zaczęło się wielkie wycinanie drzew. Gmina chce bowiem szybko uporządkować teren. Nie podoba się to personelowi Pikniku. Krzak, mimo wyroku sądu, nie wyniósł się, Natomiast we wtorek pojawiła się opatrzona jego nazwiskiem kartka o zaminowaniu terenu fortów. Jako jedyni napisaliśmy o tym wczoraj.

- Sprawę alarmu bombowego przekazaliśmy już prokuraturze -oświadczył wczoraj burmistrz Bemowa Wiesław Sikorski. Ile podatników kosztowała akcja sprawdzania, czy nie ma bomb - dokładnie nie wiadomo, ale na pewno kilka tysięcy złotych. Władze gminy postawiły Piknikowi ultimatum: albo do końca września knajpka zniknie, albo sprawa zostanie skierowana do sądu. Bemowo żąda też odszkodowania za korzystanie z terenu.

- To prowokacja Bemowa - twierdzi Jerzy Krzak. - Ja żadnych kartek nie wieszałem. Niech ekspertyza grafologiczna rozstrzygnie, kto to pisał. A stosować się do wyroku sądu nie będę, bo złożyłem odwołanie.

Tymczasem na spornym terenie kontynuowana jest wycinka drzew i porządkowanie okalającej forty fosy. Kosztować będzie ok. 300 tyś. złotych. Pieniądze wykłada gmina. Po co te porządki? Po to, by mieszkańcy już tej jesieni mogli łowić ryby w fosie, a wiosną i latem przyszłego roku pływać po niej gondolami, oraz jeździć rowerami po zbudowanej nowej ścieżce - ona też ma powstać za gminne pieniądze.

W samym forcie powstaną wkrótce restauracyjki, serwujące dania ze wszystkich zakątków świata. W przyszłości zbudowane zostaną też boiska sportowe, 50-metrowy basen olimpijski, hala do pięcioboju nowoczesnego, tor crossowy, hipodrom.

Problem jednak w tym, że na razie jeszcze nie wiadomo, kto będzie wykonawcą tych inwestycji i kto za nie zapłaci. Nie będzie to gmina Bemowo, która wkrótce przestanie istnieć. A wcale nie jest powiedziane, że nowe władze stolicy zechcą realizować obecne marzenia urzędników. Tym bardziej że to marzenia bardzo drogie - ich spełnienie szacuje się wstępnie na ok. 200 mln zł.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »


Legionowo
Modlin
Warszawa
Zegrze
Kontakt