Start arrow Modlin arrow Wewnętrzny pierścień fortów arrow Fort I Zakroczym
Fort I Zakroczym - Budowa
WiTEK 31.03.2007. ostatnia aktualizacja: 27.04.2008.
Spis treści
Budowa
Historia
Plany i mapy
Turystyka

Podczas I Wojny Światowej załoga fortu skutecznie broniła się przed wojskami niemieckimi. Walk zaprzestano dopiero po podpisaniu przez Rosjan kapitulacji 20 sierpnia 1915 roku. Fort w ogóle nie ucierpiał podczas walk i w okresie międzywojennym został zajęty przez wojsko.

modlin.fort.44.jpg
modlin.fort.46.jpg
modlin.fort.45.jpg
modlin.fort.01.40.jpg
modlin.fort.41.jpg
modlin.fort.42.jpg
Przed II Wojną Światową fort został włączony do pozycji obrony "Zakroczym" ciągnącej się od Wisły, przez dzieło D-1 (Xa) Wólka Smoszewska, później fort I aż na wzgórze 105,7 (na północ od Frontu Św. Jerzego). Po wybuchu wojny atak wojsk na Modlin rozpoczął się 10 września. Już następnego dnia Niemcom udało się przełamać obronę fragmentu odcinka zakroczymskiego i zająć miejscowość. Polskim jednostkom udało się jednak odbić Zakroczym. 18 września wojska niemieckie po raz pierwszy próbowały zdobyć twierdzę modlińską. 25 września nastąpił nieudany atak Dywizji Pancernej "Kempf" na pozycję "Zakroczym". Atak ten powtórzono dwa dni później. 28 września wojskom pancernym udało się przełamać polską obronę i zająć Zakroczym. O godz. 14:00 w Jabłonnie podpisano kapitulację twierdzy Modlin.

Po wybuchu Powstania Warszawskiego Niemcy utworzyli na terenie fortu obóz, w którym przetrzymywali w sumie ok. 30 tys. osób. Byli to deportowani z Warszawy mężczyźni w wieku od 14 do 60 lat. Przebywali w okropnych warunkach, częstokroć bez ubrań lub tylko w bieliźnie. Mieszkańcy Zakroczymia i okolic z narażeniem życia starali się pomóc więźniom przemycając na teren fortu ubrania i żywność. Na lewym wale fortu znajduje się tablica pamiątkowa poświęcona więźniom obozu oraz ludziom niosącym im pomoc.

Po II Wojnie Światowej... W roku 1969 Waldemar łysiak napisał pracę pt. "Możliwości adaptacji zabytków fortyfikacji nowożytnej na przykładzie fortu 1 w Zakroczmiu". Niestety nikt nigdy nie wykorzystał tej pracy w celu realizacji. Fort był wtedy w doskonałym stanie. Przetrwał obie wojny bez absolutnie żadnych zniszczeń (opróćz murów Carnota). Zachowały się wszystkie elementy pancerne. Część nawet do dzisiaj.

Niestety fort w czasach PRLu doczekał się "modernizacji". Tym razem była to czysta dewastacja - splanowano dwa wały forteczne: wał prawego barku i lewej części czoła. Na uzyskanych w ten sposób przestrzeniach postawiono parterowe magazyny i warsztaty. Częściowo zniszczono nasyp na jednej z prochowni.

Przez wiele lat na terenie fortu mieściła się spółdzielnia przetwórstwa owocowo-warzywniczego. Umocnienia używano jako magazyny. W jednej z prochowni działała pieczarkarnia. Od wielu lat na zapolu fortu mieści się składowisko odpadów komunalnych gminy Zakroczym. Powoduje to, że szanse na turystyczne wykorzystanie fortu praktycznie spadły do zera. Niestety dzieje się tak mimo bardzo atrakcyjnej lokalizacji fortu pomiędzy trasą na Gdańsk (droga nr 7) a trasą na Płock (droga nr 62).

W 1998 roku dotychczasowy dzierżawca fortu - Rolnicza Spółdzielnia Produkcyjna - wykupiła część terenu. Rok później wykonano "rekultywację" terenu oraz nielegalną wycinkę drzew. Przy okazji tych prac skradziono bezcenne drzwi pancerne z przeciwskarpy. Drzwi były w bardzo dobrym stanie, a przede wszystkim były wszystkie tak jak pozostawili je Rosjanie. Oczywiście nikt nie zauważył tej kradzieży, gdyż jak wiadomo tyle ton złomu ciężko zauważyć na tak sporym terenie... Winnych kradzieży oczywiście nie ustalono.

Niestety dalszy los fortu jest zagrożony. Istnieją plany wybudowania tutaj spalarni śmieci. Pierwotnie miał to być tylko zakładu utylizacji odpadów komunalnych. W sprawie tej doszukano się bardzo wielu nieprawidłowości. Mieszkańcy Zakroczymia protestują przeciwko tej inwestycji, która w świetle prawa będzie nielegalna. Doszło nawet do kuriozalnej sytuacji, gdy jedna z protestujących osób została oskarżona przez inwestora o działanie na jego niekorzyść i wytoczona została w sądzie sprawa o odszkodowanie. Tymczasem inwestor zastępczy, firma Carolinex, sama popadła w kłopoty finansowe a tereny, które wykupiła w okolicy fortu, zostały wystawione na sprzedaż przez komornika.


 
następny artykuł »


Legionowo
Modlin
Warszawa
Zegrze
Kontakt